Krok 1 · część bezsporna

Straty Polski 1939–1945

O tym, czy Polsce należą się dziś odszkodowania, można się spierać — i ten spór jest na tej stronie uczciwie pokazany. Ale o jednym sporu właściwie nie ma: żadne państwo koalicji antyhitlerowskiej nie poniosło — w proporcji do liczby ludności — takich strat jak Polska. Poniżej cztery wymiary tych strat, każdy z liczbami i źródłami.

Skąd biorą się różnice w liczbach? Straty wojenne liczy się od 80 lat różnymi metodami: inne wyniki daje liczenie ofiar w granicach z 1939 r., inne w granicach powojennych; inne — liczenie wszystkich obywateli II RP, a inne tylko ofiar okupacji niemieckiej (bez sowieckiej). Dlatego przy każdej liczbie podano, ktoco policzył. Liczba sporna to nie liczba fałszywa — to liczba, którą trzeba opisać.

Wymiar pierwszy

Ludzie — co piąta ofiara nie miała 10 lat

Szacunek raportu 2022 Zespół autorów Raportu o stratach (ok. 30 naukowców pod kierunkiem historyków i demografów) oszacował straty ludnościowe Polski w wyniku agresji i okupacji niemieckiej na 5 219 053 osoby. Wśród ofiar 21 procent stanowiły dzieci do 10. roku życia.[4][1]

To nie były straty frontowe. Zdecydowana większość ofiar to ludność cywilna: ofiary egzekucji, pacyfikacji wsi, obozów koncentracyjnych i zagłady, wysiedleń, pracy przymusowej i głodu. Wśród nich — około 3 miliony polskich Żydów zamordowanych w Zagładzie.

Dlaczego kiedyś mówiono „6 milionów"?

Liczba „6 028 000 ofiar", ogłoszona w 1947 r., obejmowała straty spowodowane przez obu okupantów i była — jak dziś wiadomo — ustalona częściowo z powodów politycznych. Raport z 2022 r. liczy wyłącznie ofiary okupacji niemieckiej i jawnie opisuje metodę. Prace dokumentacyjne (m.in. program „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką") wciąż trwają — dlatego wynik ma charakter szacunku, nie zamkniętej listy nazwisk. Szacunek[4]

Wymiar drugi

Miasta — Warszawa, którą zburzono planowo

Szacunek Zniszczenia stolicy: około 85% substancji miejskiej lewobrzeżnej Warszawy, w tym ok. 90% przemysłu, ok. 72% zabudowy mieszkalnej i ok. 90% obiektów zabytkowych i dóbr kultury.[7] Znaczną część tych zniszczeń dokonano po upadku powstania warszawskiego — miasto burzono systematycznie, kwartał po kwartale, na rozkaz.

Szacunek — liczby sporne Straty ludzkie Warszawy w całej wojnie szacowane są — zależnie od metody — na od około 700 tysięcy (tak podają autorzy raportu z 2022 r.)[37] do około 850 tysięcy mieszkańców (szacunek środowisk kombatanckich, obejmujący zagładę warszawskiego getta — z samego getta w 1942 r. wywieziono do ośrodka zagłady w Treblince ok. 300 tys. osób).[9][38] Liczba ofiar cywilnych samego powstania warszawskiego również pozostaje przedmiotem badań — opracowania podają wartości od ok. 120 do ok. 200 tysięcy.[8]

Przeciągnij suwak w lewo i w prawo. Obie fotografie pokazują ten sam rejon centrum Warszawy — Plac Napoleona (dziś plac Powstańców Warszawy) z górującym gmachem Prudential, najwyższym budynkiem przedwojennej stolicy.

Przed: Plac Napoleona i gmach Prudential, przed 1939 r., autor nieznany — domena publiczna (Wikimedia Commons).[40]   Po: zniszczone Śródmieście Warszawy, styczeń 1945 r., fot. Maciej Świerczyński — domena publiczna (Wikimedia Commons).[41]

Warszawa jest symbolem, ale nie wyjątkiem: ciężkie zniszczenia dotknęły m.in. Wielunia (zbombardowanego 1 września 1939 r. bez żadnego celu wojskowego), Jasła (wyburzonego planowo w 1944 r.), Gdańska, Wrocławia i setek mniejszych miast i wsi — w tym wsi pacyfikowanych wraz z mieszkańcami.

Wymiar trzeci

Gospodarka — 797 miliardów w samym majątku

Szacunek raportu 2022 Straty materialne Polski (budynki, fabryki, infrastruktura, majątek ruchomy) raport wycenia na 797 mld 398 mln zł w cenach z 2021 r.[4][6]

Największą pozycją całego rachunku nie jest jednak majątek, lecz straty związane z ludźmi: wartość pracy i dochodu, których Polska została pozbawiona przez śmierć ponad 5 milionów obywateli, kalectwo setek tysięcy kolejnych i pracę przymusową wywiezionych do Rzeszy. Autorzy raportu wyceniali je metodami stosowanymi współcześnie w ekonomii (m.in. wycena kapitału ludzkiego) — stąd łączna kwota 6,22 bln zł.[6][2]

Czy taką kwotę w ogóle da się policzyć uczciwie?

Każda wycena strat sprzed 80 lat opiera się na założeniach — to nieuniknione. Uczciwość polega na tym, że założenia są jawne i podlegają krytyce naukowej. Raport liczy trzy tomy, jego metodologia jest opublikowana, a nad całością pracowało ok. 30 pracowników naukowych i 10 recenzentów.[1][3] Z wyliczeniem można się spierać — ale trzeba to robić z konkretną tabelą w ręku, nie hasłem „kwota z sufitu". Więcej: FAQ, pytanie 6.

Wymiar czwarty

Kultura — skradzione, spalone, wywiezione

Szacunek MKiDN Straty polskiej kultury szacowane są na ponad 516 tysięcy dzieł sztuki oraz ponad 22 miliony książek — i to tylko w odniesieniu do zbiorów znanych i zewidencjonowanych.[10] W prowadzonej przez Ministerstwo Kultury bazie strat wojennych zarejestrowano dotąd ok. 63–66 tysięcy szczegółowo opisanych obiektów — baza stale rośnie.[11]

Szacunek raportu 2022 Raport wycenia straty w dobrach kultury i dziełach sztuki na ok. 19 mld 310 mln zł.[4] Zniszczono m.in. 25 muzeów, 35 teatrów i 665 kin.[7]

Jeden obraz zamiast statystyki

„Portret młodzieńca" Rafaela — najcenniejszy obraz przedwojennych polskich zbiorów, zrabowany z kolekcji Czartoryskich — do dziś nie został odnaleziony. Jego pusta rama przez lata wisiała w Muzeum Czartoryskich jako znak. Za tą jedną ramą stoi pół miliona podobnych historii.[10]

Grabież dóbr kultury nie była „skutkiem ubocznym" wojny — była zorganizowana: specjalne niemieckie jednostki katalogowały i wywoziły zbiory według przygotowanych list. Część odzyskano po wojnie, większość — nie. Państwo polskie do dziś prowadzi postępowania restytucyjne w kilkunastu krajach.[10][11]